Każdy na każdego

Urzędnicy chodzili do dyrektora, sekretarza organizacji partyjnej i działu kadr. Nauczyciele mogli wycisnąć wszystko z każdego ucznia przy pomocy samorządu szkolnego. Studentom zalecano śledzenie lektorów. Więzienie i świat zewnętrzny przenikały się nawzajem. Każda rodzina zastanawiała się nad kręgiem swoich znajomych, szukając wśród nich swoich prowokatorów, donosicieli i zdrajców. Po roku 1937 ludzie przestawali się spotykać. Nadieżda Mandelsztam, Nadzieja w beznadziei, tłum. Andrzej Drawicz, Warszawa 1999 Zmieniło się podejście do kultury. W sztuce zapanował socrealizm, sztywny kanon sztuki sławiącej „władzę proletariatu”. Wiemy już, że czasy po Wielkiej Wojnie nie były łatwe. Zirytowani kryzysem, zmęczeni niezrozumiałymi sporami partyjnymi ludzie pragnęli, aby pojawił się „ktoś”, kto wreszcie zapanowałby nad chaosem, wprowadził dyscyplinę i porządek. Takie tęsknoty szczególnie wyraźne były u weteranów Wielkiej Wojny.

Życie w Kraju Rad w okresie międzywojennym

Jak żyli obywatele ZSRR? W czasach komunizmu wojennego życie toczyło się pod naciskiem terroru. Mimo to dość intensywnie rozwijała się kultura – Lenin popierał „n,ową sztukę”, „rewolucyjną kinematografię” i literaturę. Rozmach rewolucji zachwycał wielu twórców. Stopniowo likwidowano analfabetyzm. W okresie NEP-u ludzie zaczęli żyć swobodniej. „Na ulicach pojawiły się wytworne dorożki i samochody, w których siedzieli znienawidzeni «niedorżnięci burżuje» -jak nazywała ich partia. Nie wiadomo skąd wyłoniły się piękności w futrach z norek, kasyna gry. Otwarto restauracje, nagle przestało brakować żywności” – wspominał świadek tamtej epoki. Wraz z kolektywizacją ten świat odszedł w niepamięć. Powrócił terror. Do rangi oficjalnego bohatera władze wyniosły Pawkę Morozowa, dziecko, które widząc, że ojciec ukrywa zboże, doniosło na niego władzom.  Czasem odnosiło się wrażenie, że cały kraj zachorował na manię prześladowczą. Zasadą naszych władców było wzajemne szpiegowanie się. „Nie ma się czego bać – powiedział Stalin. – Trzeba pracować”.

W kopalniach złota nad Kołymą

Dwanaście tysięcy ludzi, samych więźniów, pracuje na kopalni złota „Bolszewik” – za zupę, kaszę i porcję chleba. Norma dla człowieka to przeciętnie sto dwadzieścia taczek dziennie, a taczki są pełne i kopiaste tak, że dwanaście takich taczek, a nawet i mniej, wystarczy na wywiezienie jednego metra kubicznego ziemi. Szychta trwa dwanaście godzin. Następnie robotnik – mniej więcej dwie godziny – stoi w ogonku po chleb i dwie dalsze po zupę. Zanim jednak staną w ogonku, muszą pod konwojem iść do lasu po drzewo dla opalenia baraku, ponieważ zaś lasy dookoła są wytrzebione, trzeba chodzić do dziesięciu kilometrów. Na sen zostaje 3-4 godziny! Dla ludzi nie było sensu pracować. Ale żyć trzeba było.

„Czystki” polityczne

Po kolektywizacji przyszła pora na rozprawę z aparatem partyjnym i wojskowym. „Czystki” polityczne ogarnęły kierownictwo WKP(b) razem z oficerami Armii Czerwonej. Zanim zginęli, musieli przyznać się do winy i wydać „współpracowników”. Zeznania wymuszano torturami. Następcy zamordowanych często byli miernotami, ale mieli jedną zaletę wierność wodzowi. W łagrach, które były państwowymi obozami koncentracyjnymi, zamknięto ok. 10% ogólnej liczby ludności. By tam trafić, wystarczało powiedzieć dowcip o Stalinie, odwiedzić cerkiew czy spóźnić się do pracy. Więźniowie, zwłaszcza polityczni, po fikcyjnych oskarżeniach i wymuszonych torturami zeznaniach byli zsyłani do łagrów, gdzie wykorzystywano ich do niewolniczej pracy w kopalniach złota, ołowiu, przy wyrębie lasów. Mordercza praca, minimalne wyżywienie, ostry klimat i choroby powodowały wysoką śmiertelność więźniów. Zakładano, że średni czas przydatności do pracy, a zarazem czas życia, wynosi trzy miesiące.

Związek Radziecki (ZSRR) – skupiska łagrów

  • Gruzińska SRR
  • Armeńska SRR
  • Azerbejdżańska SRR
  • Tadżycka SRR
  • Kirgiska SRR

skupiska łagrów granice ZSRR (SRR – Socjalistyczna Republika Radziecka) Cyframi na mapie oznaczono: Białoruska SRR Uprzemysłowieniu towarzyszyła kolektywizacja odbieranie ziemi rolnikom i tworzenie z niej wielkich gospodarstw: kołchozów i sowchozów. Chłopi jednak nie chcieli dobrowolnie przekazać swojej ziemi i bydła. Każdy dobrze gospodarujący chłop stawał się więc wrogiem społecznym. Wszystkich, którzy protestowali, rozstrzeliwano bądź zsyłano do obozów. Zginęło około 15 milionów ludzi. Kolektywizacja wsi spowodowała wiele ludzkich tragedii i katastrofę gospodarczą. Już w pierwszych jej latach plony znacznie spadły, kołchozami bowiem źle zarządzano. Nawet w najbardziej rozwiniętych rejonach rolniczych Kołchoz teoretycznie byt spółdzielnią produkcyjną, w praktyce kontrolowało go państwo. Sowchoz to gospodarstwo państwowe.  panował głód, zdarzały się przypadki kanibalizmu. W tym samym czasie wydawano astronomiczne kwoty na produkcję tysięcy czołgów i samolotów. Nie mar twilo to Stalina, który mawiał: „śmierć człowieka to tragedia, śmierć miliona osób to fakt statystyczny”. Śmierć głodowa chłopów była właśnie „planowym faktem statystycznym” – miała zlikwidować „wrogów klasowych”.

Związek militarny

W 1929 roku „wódz” zdecydował się odejść od NEP-u i uczynić ze Związku Radzieckiego najsilniejsze pod względem militarnym i przemysłowym państwo na świecie. Rozpoczęło się nieliczące się z kosztami uprzemysłowienie kraju. Wreszcie zaczyna się defilada. Przemaszerować ma osiemdziesiąt tysięcy ludzi. Idą drużyny fabryk traktorów, fabryk kaloszy, fabryk włókienniczych i warsztatów kolejowych. Materiał ludzki jest lichy. Mężczyźni o zapadłych klatkach piersiowych, kobiety o krótkich nogach i wydatnych biustach. Idą źle i nie w krok. Każda drużyna niesie swoją chorągiew, bogato haftowaną emblematami sowieckimi i napisami. Kostiumy są najróżniejszych kolorów, widzi się nawet po prostu ludzi w gaciach, a przynajmniej połowa defilujących jest bosa.
Ale oto obraz się zmienia; na plac wchodzą drużyny kamie zwarte, bijące mocno rytm nogami, ubrane w kolory ujednostajnione. To robotnicy fabryk broni i amunicji. I znowu przewala się ubogi uszeregowany tłum, aby tym większy był kontrast dla drużyny szkoły lotniczej.

Od Rosji Radzieckiej do ZSRR

W 1924 roku Lenin zmarł. Po jego śmierci władzę przejął Józef Stalin5. Nowy przywódca był prawdziwym tyranem. Stworzył rozbudowany kult własnej osoby. Aby nikt nie śmiał mu się przeciwstawić, brutalnie rozprawił się ze swoimi Państwo, którym rządził, nie byto już Rosją Radziecką, w 1922 roku nazwano je Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR). Złożone było z federacyjnych republik, teoretycznie częściowo samodzielnych, w praktyce – ściśle podporządkowanych Moskwie.  potencjalnymi „rywalami”. A tych było wielu – w każdym samodzielnie myślącym człowieku Stalin widział zdrajcę i spiskowca. Dlatego powstał niewyobrażalnych rozmiarów aparat terroru. Ścigał on wszystkich „wrogów”, nie wyłączając współpracowników „wodza”.

Pod znakiem sierpa i młota

Przykładem najbardziej radykalnych zmian w systemach politycznych i społecznych była Rosja Radziecka – jedyne państwo, w którym rewolucja komunistyczna odniosła zwycięstwo. (Przypomnij najważniejsze wydarzenia w tym kraju z 1917 roku. Pamiętasz, jaką rolę odegrał Lenin w tych wydarzeniach?) Nie przyszło ono jednak łatwo. Wojna domowa i walki z obcą interwencją ciągnęły się do 1921 roku. Zwycięstwo kosztowało życie 13 milionów ludzi, z których ponad połowa zmarła z głodu i chorób. Na domiar złego obowiązywał system komunizmu wojennego. W jego ramach państwo zabierało chłopom całą wyprodukowaną żywność, zostawiając niewielkie ilości ziarna na przetrwanie i zasiewy. Zabroniono handlu, likwidowano pieniądz. Na jego miejsce wprowadzono wymianę towaru za towar. Za „sabotaż” (np. ukrywanie zboża) groziła śmierć. Coraz częstsze powstania umęczonej ludności przeciw „władzy rad” wymusiły wreszcie zmiany w polityce gospodarczej kraju. Lenin ogłosił program Nowej Ekonomicznej Polityki (NEP). Przywrócił wolny handel, zezwolił na drobną własność prywatną, zlikwidował przymus pracy. Chłopi nie musieli już obowiązkowo dostarczać zboża, mogli nawet sprzedać nadwyżki plonów. Na efekty nie trzeba było długo czekać, gospodarka kraju powoli wracała do normy, a wielu ludzi bogaciło się.

Europa po I wojnie światowej

Cyframi na mapie oznaczono:

  • straty Niemiec
  • nabytki Austrii
  • nabytki Czechosłowacji
  • nabytki Wtoch
  • tereny przyłączone do królestwa SHS
  • nabytki Polski
  • nabytki Rumunii
  • nabytki Grecji
  • Luksemburg

Zjednoczone Królestwo z 1871 roku i osłabienia Niemiec. Brytyjczycy uważali, że silne Niemcy to warunek równowagi europejskiej i że nie powinny one ponieść nadmiernych strat terytorialnych w Europie (np. na rzecz Polski). Wystarczyło im, że pozbawili Niemcy silnej floty i kolonii. Ostatecznie traktat podpisany w Wersalu 28 czerwca 1919 roku był wynikiem kompromisu. Zwycięskie mocarstwa nie kryły zadowolenia. Rozczarowani traktatem byli natomiast Niemcy, którzy uznali jego warunki za okrutne. Stracili kolonie, nakazano im ograniczenia wojskowe, obciążono odszkodowaniami wojennymi – tzw. reparacjami (152 mld marek w złocie). Najbardziej rozgoryczyła ich jednak utrata 1/7 terytorium europejskiego. Ustalono nowy ład w Europie, a na straży pokoju stanęła nowa organizacja – Liga Narodów, mająca pokojowo rozstrzygać spory. Niestety, Liga nie miała siły zbrojnej, by wymusić swe decyzje. Wkrótce miała wyjść na jaw jej bezsilność.

Pokój zmęczonych ludzi

Kiedy 11 listopada 1918 roku w Compiegne pod Paryżem delegaci Niemiec podpisywali akt bezwarunkowej kapitulacji, walczące od czterech lat narody mogły odetchnąć z ulgą. Skończyła się czteroletnia rzeź – Wielka Wojna. Radość z końca wojennej masakry pomieszana była jednak z niepokojem, gdyż wraz z wybuchem wojny skończyły się czasy politycznej stabilizacji, ustalonej jeszcze w 1815 roku. Ponad połowa Europy miała wciąż niepewną sytuację państwową nikt nie wiedział, jakie ziemie stracą pokonani. Rozleciała się na kawałki wielonarodowa monarchia Austro-Węgry. Małe narody chciały odrębnych państw. W Rosji i w Niemczech wrzała rewolucja. Państwa tonęły w długach. Jak wyprowadzić Europę z powojennego chaosu? Na to pytanie miały odpowiedzieć zwycięskie państwa. Teoretycznie podstawę rozmów stanowił plan prezydenta Stanów Zjednoczonych – Woodrowa Wilsona. Zawierał propozycje zawarcia sprawiedliwego pokoju sformułowane w tzw. czternastu punktach.