OCENIANIE ZACHOWANIA

Ocenianie zachowania to jedno z najtrudniejszych zadań nauczycie- la-wychowawcy, jeżeli nie najtrudniejsze. Zatrzymam się tylko przy jednym z wątków. W 1971 roku powstała myśl, by przygotować artykuł poświęcony ocenie zachowania. Uzyskałem zgodę na udział w radach pedagogicznych kwalifikacyjnych w kilku szkołach podstawowych masowych. Doświadczy­łem dość dużego zaskoczenia, a dotyczyło ono dominacji u części nauczycieli tzw. złych uczynków ucznia-wychowanka. Na drugi plan schodziły, bądź w ogóle nie były brane pod uwagę, pozytywy. Zaskoczeniem była również trwałość pamięci negatywnych zachowań, wracały przy kolejnych kwalifi­kacjach.Kolejne zaskoczenie to procedura obniżania oceny miast jej wystawia­nia. Przyjmowano zasadę, iż wyjściową (wówczas) oceną jest bardzo dobra.Z podobnymi praktykami, choć rzadziej, spotykałem się również pracu­jąc w placówce specjalnej. Czy dzisiaj wiele się zmieniło?   Pracując w uczelni przywiązuję dużą wagę do egzaminu jako formy kontroli postępów w studiowaniu i podstawę do oceny. Z racji kierunku, na którym wykładam – pedagogika i realizowanego przedmiotu (pedagogika specjalna), zdecydowanie preferuję egzamin ustny. Egzamin testowy – czy nawet pisemny – niewątpliwie mają wartość, postrzegając je w kontekście obiektywizacji. Pozostają jednak w sprzeczności z ideą podmiotowości. Egza­min traktuję jako formę zaprezentowania się studenta, a nie „polowania” na niewiedzę.